Ostrzegam! Nadchodzę! Podpisano: rak szyjki macicy.

Panie doktorze, jak ustrzec się raka szyjki?

Udowodniono, że rak szyjki częściej występuje u kobiet, które wcześnie podjęły współżycie płciowe, mają wielu partnerów seksualnych, wieloródek, palących papierosy czy nadużywających alkoholu. Jest to nowotwór występujący sporadycznie u zakonnic i prawie sześć razy częściej niż w pozostałej populacji – u prostytutek. Warto podkreślić, że niedostateczny poziom opieki medycznej sprawia, że zaawansowanie nowotworów szyjki, z którymi pacjentki zgłaszają się do lekarza w Polsce, często nie daje szansy wyleczenia. A pamiętajmy, że istnieje metoda pozwalająca na wykrycie stanów przedrakowych szyjki nawet na 10 lat przed pojawieniem się raka szyjki macicy – badanie cytologiczne wymazu z kanału i tarczy szyjki, czyli w skrócie „cytologia”.

Jak rozumiem, jest to nowotwór złośliwy, który ostrzega o swoim nadejściu? Zapowiada swoje nadejście nawet na 10 lat wcześniej?

Tak! Rak szyjki macicy to, po raku piersi, najczęstszy rak u kobiet. Rozpoczęcie się procesu nowotworowego poprzedzone jest pojawieniem się zmian przedrakowych. Zmiany te możliwe są do stwierdzenia właśnie do 10 lat wcześniej, ale co najważniejsze jest to etap, w którym możliwe jest zatrzymanie procesu i zapobieganie jego dalszemu rozwojowi w kierunku nowotworu złośliwego. Jednym słowem, możliwe jest pełne wyleczenie. Co więcej, nawet wczesne postacie raka szyjki macicy współczesna medycyna leczy z powodzeniem.

Gdzie szukać ostrzeżeń? Czy regularne wykonywanie badania cytologicznego wystarczy?

Tak. Przecież nie jest to nowa, ani nieznana metoda. Wynaleziona i opisana została po raz pierwszy w 1924 roku przez Papanicolaou, Amerykanina greckiego pochodzenia. W ciągu prawie osiemdziesięciu lat udowodniła swoją niezwykłą przydatność. Sprawiła, że w krajach, gdzie profilaktyka zdrowotna jest dobrze rozwinięta (Kanada, Norwegia), śmiertelność z powodu raka szyjki jest o 95% mniejsza niż w Polsce. Tam prawie się nie umiera na raka szyjki. Wielką zaletą „cytologii” jest łatwość wykonania; możliwa jest bowiem do stosowania w każdym gabinecie ginekologicznym. Pobranie materiału można wykonać w trakcie badania ginekologicznego, nie powodując przy tym żadnej dodatkowej uciążliwości dla pacjentki. Sprawnie wykonane pobrania może nawet pozostać niezauważone. Materiał barwi się w odpowiedni sposób i ocenia pod mikroskopem. Wynik pacjentka otrzymuje, w zależności od pracowni, po 4-14 dniach i zawsze powinien być wydawany przez lekarza; lekarz powinien objaśnić, jakie informacje zawarte są w wyniku i czy nie jest konieczne wdrożenie leczenia lub rozszerzenie diagnostyki o inne, bardziej specjalistyczne badania.

Czy, poza cytologią, są jeszcze jakieś inne metody lub ostrzeżenia?

Nie. Niepokojące objawy, które powinny zaniepokoić kobietę, to nieładny zapach, brunatne upławy, krwawienia pozamiesiączkowe lub po stosunkach. Jeśli są symptomami raka szyjki, świadczą o jego poważnym zaawansowaniu. Objawy te mogą także być powodowane przez inne, mniej groźne choroby, ale nigdy nie powinny być lekceważone. Podkreślmy więc: jeśli nowotwór szyjki macicy jest przyczyną „nieładnych” upławów, przykrego zapachu, czy krwawień, to zwykle mamy do czynienia z procesem zaawansowanym tak daleko, że o pełnym wyleczeniu nie może być już mowy.

Gdzie więc tkwi problem? Co stoi na przeszkodzie wykryciu wszystkich raków szyjki i stanów przedrakowych? Znamy prostą, ogólnodostępną metodę, dającą możliwość wczesnego wykrywania raka szyjki i stanów, które nawet rakiem nie są – stanów przedrakowych. Zmiany przedrakowe wyprzedzają raka szyjki nawet o kilkanaście lat. Dlaczego więc tak wiele zgonów kobiet na choroby nowotworowe jest powodowane rakiem szyjki?

Przyczyna tkwi w nas samych! Zaledwie 8% kobiet wykonuje regularnie badania cytologiczne. Nie pamiętamy o profilaktyce, a do lekarza zwracamy się dopiero wtedy, kiedy coś nam dolega, czy nawet boli. Przyczyną tylu zgonów jest tylko nasza niedbałość. „Grzeszymy zaniedbaniem”. Szanowne panie! Badajcie się! Badanie cytologiczne powinno być wykonywane raz do roku od momentu rozpoczęcia współżycia płciowego. Przypominajcie o cytologii Waszym ginekologom i lekarzom rodzinnym. Korzystajcie z okazji, takich jak akcje prozdrowotne czy programy promocji zdrowia. Nie umierajcie na raka szyjki!

 

Rozmówca: dr Tomasz Maciejewski
Oddział Onkologii II Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa
ul. Karowa w Warszawie